CO TRENUJEMY?

      

 

         Michał Śliwka

 

 

 Starsi adepci sztuk i sportów walk być może pamiętają pasjonujące „rozgrywki” pomiędzy systemami dalekowschodnich sztuk i  sportów walk z lat 80-tych?

Często polegały one na „praktycznym” demonstrowaniu wyższości jednego systemu nad drugim - jak w  filmach z Hong-Kongu. Za wszelką cenę jedni chcieli pokazać, iż karate jest lepsze od kung-fu, a drudzy,  że jeden styl karate jest lepszy od drugiego.

Wszelka niechęć lub nawet nienawiść pomiędzy ludźmi wynika za zwyczaj z niewiedzy.

                                         KARATE

I tak wielu instruktorów karate, edukowanych pospiesznie by powiększać kadry, nic miało szansy dowiedzieć się iż ćwiczą KUNG-FU w wersji japońskiej. NoneSkoro tego nie wiedzieli, nie mogli pNonerzekazać swym uczniom, ci zaś z kolei z emocjonalną zażartością często udowadniali w dyskusjach kolegom z kung-fu, iż ich system jest gorszy; jak zabrakło argumentów intelektualnych, często używano praktycznych.

Po prostu żywiołowy rozwój w Polsce sztuki sportów walk nie szedł w parze z napływem wiedzy. Widocznie nie miał  kto przetłumaczyć studentom np.karate, co oznacza nazwa ich  systemu.                                                                                                        

 Przypomnijmy pokrótce historię współczesnego karate.  Warto więc wspomnieć tu, co wielu wyjaśni niemal wszystko, iż na Okinawie do czasu  podboju jej przez samurajski klan Satsuma, panowała kultura chińska (ubiór, ceremoniał ) i język chiński. Chińskie kung-fu na Okinawie przyjęło z czasem nazwę TO-TE, czyli... „chińska ręka”.

W 1906 roku została po raz pierwszy użyta nazwa KARA-TE, przez mistrza Chomo Hanashiro.

Jednak dopiero w 1936 roku grupa wybitnych okinawańskich mistrzów karate: Chomo Hanashiro, Choki Motobu, Chotoku Kyan i Chojun Miyagi  zgodziła się, by obowiązywała nazwa karate.

 

Ostatecznie nazwa karate została zatwierdzona w 1937 roku

                na spotkaniu mistrzów Okinawa karate (1).

W zależności od pisowni, „,kara” oznacza zarówno „chiński” jak i „,pusty None.

Skłaniam się ku twierdzeniu, iż w zamyśle mistrzów karate było „,pusty” w znaczeniu filozofii ZEN, gdzie pustka oznacza oświecenie, tak jak nirwana w jodze. Pamiętajmy, iż systemy i style sztuk walk powstawały jako część  kultury Chin i Japonii, najczęściej w klasztorach bądź tworzone byty przez mnichów. Skoro sztuki walk miały dużą podbudowę filozoficzną, to mogła być ona jedynie na bazie panujących w Chinach i Japonii religii, innych bowiem nie było. Potwierdzałoby ten punkt widzenia założenie mistrzów karate, iż miało ono być metodą, środkiem do doskonalenia się, do pracy nad sobą.

Z kolei wszystkie współczesne style karate pochodzą od czterech podstawowych: Shuri-te, Tomari te, Naha-te, Uechi-ryu. Czy każdy uprawiający inny styl karate wie, z którego z czterech wymienionych wywodzi się jego styl?

GICHIN  FUNAKOSHI ( 1868-1957 ).  Dla przykładu shotokan to zmodyfikowany przez syna G. Funakoshiego styl shorin-ryu (shuri-te).

Z kolei nowe style karate powstawały korzystając z samurajskiego jujutsu, co było zrozumiałe  historycznie, skoro Okinawę podbili samuraje, ci zaś uprawiali wojenne jujutsu.

 I tak goju-ryu zawiera elementy Jigai-jujutsu klanu Satsuma, który podbił Okinawę, zaś styl wado-ryu stworzył mistrz jujutsu Otsuka, spadkobierca stylu Shindo Yoshin-Ryu Jujutsu Kempo. A „kempo” w języku japońskim oznacza... kung-fu . Stąd w Japonii styl „Shorinji Kempo” - czyli „Shaolin kung-fu”, bowiem Shaolin to po japońsku Shorinji.

Jigoro KanoJIGORO KANO ( 1860 – 1938 ). Podobna sytuacja, jak z karate, jest z samurajskim jujutsu, który także jest pochodną chińskiego kung-fu. Używamy często nazw szkół nie wiedząc nawet o ich znaczeniu.

 Dla przykładu KODOKAN-jujutsu (czyli popularne judo) wywodzi się ze szkoły KITO-  RYU, co oznacza „chińską szkołę”.

MORIHEI Ueshiba ( 1883 – 1969 ) . Z kolei szkoła AIKIDO-jujutsu ma nazwę japońską. lecz założenia chińskiego TAI-CHI kung-fu (ai-ki a tai-chi). By to wiedzieć, trzeba znać życiorys mistrza M.Ueshiby.

 Z racji historycznych, po II wojnie światowej jujutsu stało się także fundamentem powstawania stylów walk w innych państwach, jak choćby Hap-Ki-Do, Hwa-Rang-Do (Ko rea), Kray Maga (Izrael), BJJ (Brazylia). Kenpo Karate (USA), Sambo (Rosja), że wymienię najbardziej znane, a także, ze względu na swą wszechstronność, podstawą systemów samoobrony. Gdyby uczestnicy zajęć w stylach jujutsu: aikido, aikibudo,  yoseikan, hakko, wiedzieli iż ich styt wywodzi się z daito-ryu, być może pomogłoby im to zrozumieć bardziej ćwiczone techniki.

 

Wspominałem o wpływie filozofii Dalekiego Wschodu na powstawanie sztuk walk. Skoro sztuki walk są częścią kultury danego kraju, by więc zrozumieć ich istotę, należy poznać tę kulturę. odmienność tak obecna odmienność japońskich form kung-fu (jujutsu, karate, ninjutsu) wynika z historii tego kraju, z jego specyfiki politycznej, budowy fizycznej jego mieszkańców oraz panujących nurtów filozoficznych. Tak jak poszczególni instruktorzy zmieniają uprawiany, a następnie nauczany styl, dopasowując go do swych fizycznych, psychicznych i intelektualnych możliwości oraz wyznawanych zasad filozoficznych, tak narody adaptują na swój teren wytwory kultury innych narodów (religię, filozofię, muzykę, sztuki walk, ubiory itd.) - dopasowując je do swych realiów. Stąd np. kung-fu w Wietnamie nazywa się vietvodao, itd.

Opierając się jedynie na przykładzie dwóch japońskich systemów walk mam nadzieję, iż udało mi się przybliżyć istotę założenia tego tekstu, iż

                           wszyscy uprawiamy jedną sztukę walki

(i wynikające z niej sporty). Nazywamy ją jedynie w językach krajów z których do nas dotarło: Vietwodao, Jujutsu, Karate itd. To, że mieszkaniec Niemiec mówi „das haus” my zaś „ dom” nie oznacza, iż mówimy o czymś innym. Tak nam się może wydawać dopóki nie poznamy wzajemnie znaczeń używanych pojęć. Trzeba się więc starać poznać te znaczenia, a to zależy już od wykształcenia instruktorów. Natomiast wzajemne przekonywanie się - czyja sztuka walki jest lepsze to bezsens, bowiem lepszy może być tylko konkretny człowiek, nie zaś system czy też styl walki.

 

(1.    A. Staniszew „Lekcja karate”)

 

(MSW ”Samuraj 7/03)